Mężczyzna... gatunek obcy.. Strona: 3

Dodano: 2011-09-19 17:48 Zmieniono: 2011-09-19 17:55

Zdecydowanie poziom uczuciowy to zupełnie inna bajka, to poziom który dla niektórych samców jest niestety nie do przeskoczenia :) daj a będzie ci dane <okok> cóż morze być piękniejszego jak obdarzyć kobietę uczuciem i w zamian dostać to samo :) "Mężczyzna to czasoumilacz" dobre <brawo>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-19 18:03

nie wiem co faceci myślą, ale najlepiej wychodzi jak się udaje, że się ich olewa. choć nie wiem jak to w związkach jest bo ja już nie pamiętam co to za dziwo


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-09-19 18:12

Ja nastolatką byłam dawno temu hehe zbyt dawno. Jednak artystyczną nie co pokręconą duszą będę zawsze. W uczuciach jest inaczej, ale hołduję wolności więc nie chcę i nie będę ograniczać partnera. Nie dam też siebie zamknąc w czterech ścianach.



Dodano: 2011-09-19 18:14

Nie wiem droga minawi czy to dobry sposób na facetów,udawanie że się ich olewa,taka postawa kobiety wobec mnie spowodowała by z mojej strony podobną reakcję wobec niej :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-19 18:30

Wzajemny szacunek do czyjejś wolności i indywidualności to podstawa dobrego związku. Po za tym trzeba pamiętać, że każdy ma prawo do gorszego dnia i wtedy odrobina ciepła może zdziałać cuda. Ciągłe narzekanie i biadolenie odstrasza facetów. Zbyt wielka pewność siebie i wiara w swoją nieomylność też. Facet musi się czuć potrzebny i akceptowany ale też nie można zwalić mu wszystkiego na głowę. W dzisiejszych czasach trudno jest żyć jedynie patrząc na facetea. Jednym słowem trzeba mądrze wypośrodkować swoje działania. Nie zawsze wychodzi, ale przynajmniej jest poczucie, że się staram.



Dodano: 2011-09-19 19:10

Ja też jestem raczej mocno pokręcona duszyczka :) a jeśli chodzi o facetów... oby więcej takich samców o jakich pisze Hardkill :)



Dodano: 2011-09-19 19:53

Hmm...a ja może powiem tak - kobieta dla mężczyzny powinna być wyzwaniem, a on dla niej bohaterem. My lubimy się o Was starac, ale chcemy zebyście te starania doceniły. Do tego dorzućmy wspólną pasję, zrozumienie dla pragnień obu stron i pozostawienie sobie odrobiny przestrzeni osobistej.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-09-19 19:57

CrommCruaich napisał(a):
Hmm...a ja może powiem tak - kobieta dla mężczyzny powinna być wyzwaniem, a on dla niej bohaterem. My lubimy się o Was starac, ale chcemy zebyście te starania doceniły. Do tego dorzućmy wspólną pasję, zrozumienie dla pragnień obu stron i pozostawienie sobie odrobiny przestrzeni osobistej.
No wszystko pieknie ładnie...Tylko staranie sie po xxx latach jest dla mnie jakaś abstrakcją..chyba,ze masz na myśli fakt,ze dobrze jak kobieta z lekka "poniewiera" faceta :) Chyba,że... ów starania opieraja sie później na pamieci o różnych ważnych datach..:) lub starania w postaci niespodziewajek :) to rozumiem. I na pewno każda kobieta do doceni



Dodano: 2011-09-19 20:09

Cóż, nie wypowiem się o związkach, ale chyba przyjaźn jest podstawą udanego związku. A o przyjaciela się dba.


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-09-19 20:20

Co Wy z tymi pasjami? Może po ludzku wspólne zainteresowania ewentualnie podobne poglądy na życie. Co znaczy słowo pasja? W przypadkach przeze mnie opisywanych na początku były spełnione wszystkie warunki brzegowe prawidłowego długotrwałego związku, aż do tzw śmierci.
Są to warunki co do zasady ale oczywiście wyjątki się zdarzają
Warunki brzegowe to: Podobne wykształcenie, podobny wiek, podobne zainteresowania, podobne poglądy na życie i na religię. Przypływ gotówki wystarczający na jedzenie, ubranie i rozrywki. Wtedy miłość, szacunek i przyjaźńkwitnie najłatwiej. Potem niestety życie to wszystko rozpieprza po kawałku.
Co do tłuściochów. Posiadanie partnera tłuściocha nie gwarantuje żadnego sukcesu tylko ogranicza możliwości zdrady. Posiadanie dowolnej wagi nie eliminuje żadnej z wad. O tych to nawet mogę wypracowanie napisać, jeżeli ktoś zechce.
Co do trzymania krótko. Pośród mojego grona znajomych najbrutalniejszy był rozwód pary w której mężczyzna chodził jak zegarek, krótko i na smyczy. Był cudownym ojcem i przyjacielem. Wszystkie koleżanki stawiały go za wzór. Przystojny, dobrze zarabiający, zajmujący się tylko domem i dziećmi. Nie pijacy za dużo, wysportowany. Wyszedł z domu po 12 latach zostawiając żonę ze słowami „Nigdy Cie nie kochałem” Teraz jest szczęśliwy w innym związku
Co do traktowania z góry. Tak będziesz traktowana jak traktujesz partnera.


Nic tak mnie nie wnerwia na forum, jak usuwanie moich postów


Dodano: 2011-09-19 20:27 Zmieniono: 2011-09-19 20:33

Ano właśnie CrommCruaich przyjaźn jest podstawą udanego związku , o przyjaciela się dba. Oczywiście także nie boimy się okazywać uczucia oraz rozmawiać o nich z naszą wybranką - wybrankiem. Taka postawa powinna obowiązywać nie tylko w stałych związkach, kilkuletnich lecz także, w początkowej fazie znajomości.Po prostu nie zależnie od stażu znajomości nie bójmy się okazywać uczuć ,tylko tyle i aż tyle :) kiepski ze mnie mówca noo...wiem :)

Bardzo trafie napisane bambol <okok>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-19 20:36

Ano Bambol...Przyjaźń zdecydowanie tak.Pasje,czyli hobby,zainteresowania(sport,wycieczki,muzyka,i inne wariacje) koniecznie:)natomiast jeśli chodzi o traktowanie partnera tak jakby chciało się byc traktowanym... nie wiem.U mnie to nie zdało egzaminu



Dodano: 2011-09-19 20:54 Zmieniono: 2011-09-19 20:55

Z drugiej strony patrząc okazywanie uczuć i chęć do rozmowy o nich , nie zagwarantuje nam końcowego sukcesu w postaci wspólnej starości :) więc jaka jest ta złota recepta...? czy w ogóle istnieje takowa...?


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-09-19 20:58

:) Myśle,ze wspólne rozmowy w tym temacie sporo wnosza,ale to raczej faza początkowa zwiazku.Natomiast im dłuzej ludzie są ze soba tym trudniej im mówic o uczuciach.. to jest przykre.Pozostaje okazywanie troski,szacunku,wsparcie,czyli wszystkiego co składa sie na odczucie miłości.Nie wydaje mnie się ,aby to nie starczało :) No chyba,ze ktos trafi na romantycznego nieudacznika życiowego,który czułością nadrabia brak umiejętności utrzymania pracy i wbicia tzw gwoździa w ścianę



Dodano: 2011-09-19 21:52

Napisałaś bibunio > czy kobieta ,która stara sie wspierac mężczyznę i nie "wyliczac" mu każdej złotówki jest z góry przegrana < jak dla mnie taka kobieta to skarb :) a facet który tego nie docenia to debil delikatnie powiedziawszy.




Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


po co razem? Dodano: 2011-09-19 22:36

tylko dwie rzeczy łączą ludzi ze sobą - samotność i potrzeba sexu...



Dodano: 2011-09-19 23:07

Nie pamiętam w jakim to filmie było- cytat, ale sarkastycznie...odnośnie ostatniej wypowiedzi..."nic tak nie łączy ludzi jak śluz";D



Dodano: 2011-09-19 23:24

dodając do wypowiedzi powyżej.. -życie jest proste, tylko my je nieopatrznie komplikujemy...



Dodano: 2011-09-19 23:44

Vivienne-dAngouleme napisał(a):
Nie pamiętam w jakim to filmie było- cytat, ale sarkastycznie...odnośnie ostatniej wypowiedzi..."nic tak nie łączy ludzi jak śluz";D


Hahahaha...( padła na podłoge, poturlała się troche ze śmiechu, popatrzyła znowu na monitor )Hahahahahahaha XD



po co razem? Dodano: 2011-09-20 11:01

ankh111 napisał(a):
tylko dwie rzeczy łączą ludzi ze sobą - samotność i potrzeba sexu...

Bzdura. Nie spotkałeś nigdy bratniej duszy ?


Suffer the pain of discipline or suffer the pain of regret!


Dodano: 2011-09-20 11:47 Zmieniono: 2011-09-20 11:50

HardKill napisał(a):
Napisałaś bibunio > czy kobieta ,która stara sie wspierac mężczyznę i nie "wyliczac" mu każdej złotówki jest z góry przegrana < jak dla mnie taka kobieta to skarb :) a facet który tego nie docenia to debil delikatnie powiedziawszy.



tak... już gdzieś to kiedyś słyszałam dzięki. Ankh111 napisał:
Cytat:
tylko dwie rzeczy łączą ludzi ze sobą - samotność i potrzeba sexu...
Wyjatkowo smutny zwiazek z tego by wyniknął ..



Dodano: 2011-09-20 11:53

Dlaczego smutny? Oto przerwane zostaje zatopienie w owej masturbacyjnej samotności, oto druga osoba staje się wybawieniem, ile wdzięczności jej się należy, ile najrzewniejszych uczuć! :D


Co cię nie zabije, to cię wkurwi


Dodano: 2011-09-20 12:15

Durante!! :o Ty jak zawsze onanistycznie podchodzisz do sprawy



po co razem? Dodano: 2011-09-20 13:10

CrommCruaich napisał(a):
[quote:44a0849e9a="ankh111"]tylko dwie rzeczy łączą ludzi ze sobą - samotność i potrzeba sexu...

Bzdura. Nie spotkałeś nigdy bratniej duszy ?[/quote:44a0849e9a]



Zgadzam się z Crommem. Po drugie od kiedy samotność łączy? Ok, chyba, że ktoś lubi to celebrować.

Czy wszystko się musi opierać wyłącznie na seksie? Jakoś wiele par żyje bez owego i nie narzekają.

Ciekawe...Tylko dwie rzeczy? A ogólna bliskość? Chęć obcowania?



po co razem? Dodano: 2011-09-20 13:46

ladyinblack napisał(a):
Czy wszystko się musi opierać wyłącznie na seksie? Jakoś wiele par żyje bez owego i nie narzekają.
Nie no ja sobie nie wyobrażam zwiazku bez seksu Sex jeat jedną z najwazniejszych przyjemnosci w życiu :) I nie znam szczęśliwego związku bez seksu..chyba,ze oboje załatwiają te sprawy na boku..to mogą nie narzekac .



Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło